Niestety cierpię na brak piekarnika w domu. Mam taki przenośny, ale utkwił na działce. Miałam dzisiaj ochotę na tzw. "coś bym zjadła, ale sama nie wiem co" :). Najpierw myślałam o upieczeniu ciasteczek, ale przecież doskwiera mi brak piekarnika :P później wymyśliłam naleśniki na słodko, ale to nie było TO i koniec końców wyszło coś, co może trochę przypomina pizze, ale powstało na patelni!
Przepis prosty i przyjemny :)
Składniki na ciasto:
1 szklanka mąki
1/3 łyżeczki soli
1 łyżeczka oregano
2 łyżki oliwy
1/3 szklanki wody
sos:
2 dojrzałe pomidory
1 łyżka oliwy
1 łyżeczka oregano
odrobina soli i pieprzu
Jeśli chodzi o dodatki na pizzy to wg własnego uznania
Składniki na ciasto mieszamy ze sobą i ugniatamy ciasto, które później wałkujemy na tłustej powierzchni (blat wysmarowany olejem). Z wymienionych składników wyszły mi dwa placki około 20cm.
Sos: pomidory obieramy ze skórki i usuwamy miąższ z środka, a następnie ugniatamy na jednolitą "papkę" dodajemy resztę składników i mieszamy.
Rozwałkowane ciasto wrzucamy na rozgrzaną patelnię.
Gdy jedna strona placka się podsmaży przerzucamy go na drugą stronę i zaczynamy działać :). Smarujemy odwróconą stroną wcześniej przygotowanym sosem, następnie wrzucamy resztę składników.
Ja dodałam szynkę później starty ser a na wierzch roszponkę :).
Na chwilkę wszystko przykrywamy, żeby wszystko się ze sobą "przegryzło"
Smacznego :)